W styczniu 2020 roku prokurator z Warszawy wszczął śledztwo przeciwko policjantom, którzy mnie zatrzymywali. Niestety nie wiem czy pechowo dla mnie, ale był to okres w którym przewożono mnie z aresztu do szpitala psychiatrycznego i finalnie nikt nie zawiózł mnie do prokuratury w celu złożenia zeznań. O dokumencie dowiedziałem się pare lat póżniej, może jest szansza że ten prokurator mi pomoże?